Bardzo stary fotel...
renowacja i tapicerowanie

Kiedy go zobaczyłam, oczami wyobraźni już wydziałam go w błękicie... jednak stan fotela był w opłakanym stanie. 

- Poproszę fotel niebieski, z taką bieloną ramą, z tyłu inny materiał, z przodu inny - powiedziała właścicielka fotela.

Ledwo stojący na trzech nogach a czwarta unosiła się w powietrzu. Dziwne, żółte, miękkie drewno z plamkami, pomalowane czymś trwałym w kolorze ciemnego dębu. Jak się miało okazać to był dopiero początek niepodzianek...


Po ściągnięciu starych powłok, fotel dosłownie rozpadł się a kilka jego elementów zjadła kołatka.

Pacjent trafił na warsztat, rozklejony został na elementy, brakujące zjedzone elementy zostały dorobione, ciemna powłoka na ramie fotela centymentr po centymetrze została oczyszczona. Użyłam kilka metod od mycia ramy szarym mydłem, szlifowania dobnym papierem, oczyszczania szczoteczkami, watą stalową ale nie dawło to zadowalającego efektu. W ruch poszła multiszlifierka, z którą spędziłam długie godziny przy pracy nad fotelem. Różne końcówki urządzenia szlifowały zakręcone ornamenty, doczyszczając drewno, które w rzeczywistości było w odcieniu żółtym.



Gdy prace szlifiersko-stolarskie zostały ukończone (wszystke elementy zostały sklejone - takie lego, tylko bez instrukcji :) wybieliłam ramę fotela.


Później to chyba już same przyjemności - nowe wypełnienia, pasy, nowa pachnąca tkanina tapicerska.

PS dla ciekawych - to żółte drewno, z plamkami to był buk



Betonowe dekoracje i ozoby
Jak samodzielnie zrobić betonową doniczkę